jeźdźcy

Pierwszy jeździec może pojawić się w stajni o ósmej, dziewiątej czy dziesiątej rano.

Ale praca przy koniach zaczyna się znacznie wcześniej.

Zanim ktoś założy kask, zanim instruktor wyprowadzi konia na ujeżdżalnię i zanim padnie pierwsze „ruszamy”, w stajni wydarzyło się już całkiem sporo.

I większości z tych rzeczy nikt z odwiedzających nawet nie zauważa.

Najpierw są konie

Dzień zaczyna się od sprawdzenia zwierząt.

Czy każdy koń zachowuje się tak jak zwykle?

Czy ma apetyt?

Czy wszystko jest w porządku z jego boksem, wodą i paszą?

To nie jest mechaniczne przejście od jednego konia do drugiego.

Osoby pracujące ze zwierzętami z czasem zaczynają zauważać drobne różnice.

Koń może być bardziej wyciszony niż zwykle.

Może inaczej podejść do człowieka.

Może nie mieć ochoty wyjść z boksu.

Czasami właśnie takie szczegóły są pierwszym sygnałem, że warto przyjrzeć mu się dokładniej.

Potem przychodzi pora na karmienie

Konie potrzebują regularnego dostępu do odpowiednio dobranej paszy.

Przygotowanie posiłków nie polega więc na przypadkowym nasypaniu tego, co akurat jest pod ręką.

Każdy koń może mieć inne potrzeby.

Inny sposób żywienia.

Inny plan treningowy.

Dlatego poranek w stajni często oznacza również sprawdzanie, co i kiedy powinno trafić do konkretnego boksu.

A później zaczyna się praca, której prawie nie widać

Sprzątanie.

Usuwanie zużytej ściółki.

Ścielenie boksów.

Porządkowanie korytarzy.

Uzupełnianie wody.

Przygotowanie sprzętu.

To praca, która nie trafia na zdjęcia w mediach społecznościowych.

A jednak bez niej trudno wyobrazić sobie dobrze funkcjonującą stajnię.

Czysty boks nie robi wielkiego wrażenia na osobie, która widzi go przez kilka minut.

Dla konia jest natomiast częścią codziennego komfortu.

Nie każdy koń będzie dziś jeździł

To również warto wiedzieć.

Nie wszystkie konie wychodzą każdego dnia na trening.

Jeden może mieć zajęcia.

Drugi spokojny spacer.

Trzeci pobyt na padoku.

Czwarty dzień odpoczynku.

Planowanie pracy koni wymaga obserwacji i rozsądku.

Koń jest żywym zwierzęciem, a nie sprzętem sportowym, który można po prostu wykorzystać według sztywnego grafiku.

Zanim przyjdzie kursant, trzeba przygotować konia

Jeżeli danego dnia koń ma pracować z jeźdźcem, ktoś musi go odpowiednio przygotować.

Czyszczenie.

Sprawdzenie kopyt.

Przygotowanie ogłowia.

Siodło.

Kontrola dopasowania sprzętu.

To również dobry moment, żeby zobaczyć, w jakiej koń jest dziś formie.

Czasami koń wygląda na pełnego energii.

Innym razem jest spokojniejszy.

Instruktor powinien to wiedzieć, zanim rozpocznie się lekcja.

Instruktor też zaczyna dzień wcześniej

Zanim pojawi się kursant, trzeba wiedzieć, co będzie działo się podczas zajęć.

Który koń będzie odpowiedni dla konkretnej osoby?

Jakie ćwiczenia można dzisiaj wykonać?

Czy ktoś ma pierwszą lekcję?

Czy ktoś przygotowuje się do kolejnego etapu nauki?

Czy bardziej doświadczony jeździec potrzebuje treningu sportowego?

Dobra lekcja nie zaczyna się w chwili, kiedy jeździec wsiada na konia.

Zaczyna się wcześniej — od przygotowania.

Czasami plan trzeba zmienić

I to jest jedna z rzeczy, których osoby z zewnątrz często nie widzą.

Plan może być bardzo dobry.

Ale koń może mieć gorszy dzień.

Pogoda może się zmienić.

Jeździec może przyjechać bardziej zmęczony niż zwykle.

Ktoś może potrzebować spokojniejszej lekcji.

Dlatego praca w stajni wymaga elastyczności.

Nie wszystko da się rozpisać na kartce i potem wykonać punkt po punkcie.

Kilkanaście minut przed pierwszą jazdą

Korytarz zaczyna się powoli zmieniać.

Pojawiają się pierwsi ludzie.

Ktoś przychodzi po swój sprzęt.

Ktoś rozmawia z instruktorem.

Ktoś prowadzi konia na ujeżdżalnię.

Za chwilę rozpocznie się pierwsza lekcja.

Dla kursanta to początek zajęć.

Dla stajni — kolejny etap dnia, który rozpoczął się dużo wcześniej.

Tego zwykle nie widać

Kiedy przyjeżdżasz na jazdę konną, widzisz przede wszystkim godzinę spędzoną z koniem.

I bardzo dobrze.

To właśnie ta godzina ma być dla Ciebie przyjemnością.

Warto jednak wiedzieć, że za nią stoi znacznie więcej.

Poranna opieka.

Karmienie.

Sprzątanie.

Przygotowanie koni.

Planowanie zajęć.

Sprawdzanie sprzętu.

Obserwacja zwierząt.

I dziesiątki drobnych decyzji podejmowanych zanim pierwszy jeździec znajdzie się w siodle.

To właśnie z tych pozornie niewidocznych rzeczy powstaje dobrze działająca stajnia.

A kiedy wszystko jest przygotowane, możesz po prostu przyjść, założyć kask i cieszyć się jazdą.

Bo ktoś wcześniej zadbał o to, żeby ten moment był możliwy.

Klub Jeździecki Wolica
Polityka prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.