nauka

Rodzice często pytają:

„Czy po tygodniowym obozie dziecko będzie lepiej jeździło?”

Najczęściej odpowiadamy:

Tak. Ale to nie jest najważniejsze.

Bo choć umiejętności jeździeckie rzeczywiście rozwijają się szybciej dzięki codziennym zajęciom, największe zmiany zwykle zachodzą poza samą jazdą.

Najlepiej pokazuje to historia, która w różnych wersjach powtarza się niemal na każdym obozie.

Pierwszy dzień

Wyobraźmy sobie dziewięcioletnią Maję.

Przyjeżdża z walizką większą od siebie.

Trochę się stresuje.

Nie zna jeszcze pozostałych dzieci.

Nie wie, jak będzie wyglądał dzień ani czy poradzi sobie z nowymi obowiązkami.

Najbardziej cieszy się na spotkanie z końmi.

Reszta jest wielką niewiadomą.

Pierwsze spotkanie z codziennym życiem stajni

Już pierwszego dnia okazuje się, że koń nie pojawia się tylko na godzinę jazdy.

Trzeba go przygotować.

Wyczyścić.

Założyć sprzęt.

Po zakończonych zajęciach odprowadzić, zadbać o porządek i odłożyć wszystko na swoje miejsce.

Dziecko zaczyna rozumieć, że jazda konna to tylko część znacznie większej całości.

Każdy dzień przynosi coś nowego

Podczas obozu dzieci nie uczą się wyłącznie kolejnych ćwiczeń w siodle.

Poznają końskie zachowania.

Dowiadują się, jak odczytywać mowę ciała zwierzęcia.

Ćwiczą cierpliwość.

Uczą się współpracy z rówieśnikami.

Odkrywają, że w stajni każdy ma swoje zadania i każdy jest za coś odpowiedzialny.

To wiedza, której trudno nauczyć się podczas jednej lekcji w tygodniu.

Samodzielność pojawia się zupełnie naturalnie

Na początku Maja kilka razy dzwoni do rodziców.

Drugiego dnia opowiada głównie o swoim koniu.

Trzeciego pokazuje zdjęcia nowych koleżanek.

Pod koniec obozu z dumą mówi, że sama przygotowała sprzęt do jazdy i pamiętała o wszystkich swoich obowiązkach.

Nie dlatego, że ktoś ją do tego zmuszał.

Dlatego, że chciała być częścią tego świata.

Nauka współpracy

Obóz pokazuje dzieciom, że nie wszystko robi się samemu.

Czasem trzeba komuś pomóc.

Czasem poczekać na swoją kolej.

Czasem poprosić o wsparcie.

To ważne doświadczenia, które przydają się nie tylko w stajni.

Jazda staje się bardziej świadoma

Codzienny kontakt z końmi sprawia, że dzieci zaczynają lepiej rozumieć swoich czworonożnych partnerów.

Nie wykonują poleceń mechanicznie.

Coraz częściej zastanawiają się, dlaczego koń zachował się w określony sposób i jak mogą lepiej się z nim porozumieć.

To właśnie wtedy zaczyna rodzić się prawdziwe jeździectwo.

Największe zmiany często zauważają rodzice

Po powrocie z obozu wielu rodziców mówi o podobnych rzeczach.

Dziecko:

Nie oznacza to oczywiście, że tydzień obozu całkowicie zmienia charakter młodego człowieka.

Ale może stać się ważnym etapem jego rozwoju.

Ostatni dzień

Maja pakuje walizkę.

Tym razem robi to znacznie szybciej.

Wie już, gdzie co powinno się znaleźć.

Żegna się z nowymi koleżankami.

Przytula swojego ulubionego konia.

I zadaje rodzicom tylko jedno pytanie:

„Kiedy znowu tu przyjedziemy?”

To właśnie wtedy wiadomo, że obóz był czymś więcej niż wakacyjnym wyjazdem.

Stał się doświadczeniem, które zostanie z dzieckiem na długo.

Bo najcenniejsze wspomnienia z obozu konnego nie zawsze dotyczą pierwszego galopu.

Często dotyczą ludzi, koni i poczucia, że przez kilka dni było się częścią wyjątkowego miejsca.

Klub Jeździecki Wolica
Polityka prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.