konie

Czasami w stajni wystarczy spojrzeć na dwa konie stojące obok siebie, żeby zobaczyć całą rozmowę.

Jeden odwraca głowę.

Drugi przesuwa uszy.

Jeden robi krok do przodu.

Drugi natychmiast zwiększa odległość.

Nie padło ani jedno słowo.

A jednak oba konie doskonale wiedzą, co się wydarzyło.

Konie komunikują się ze sobą przez cały czas. Wykorzystują do tego przede wszystkim mowę ciała, dźwięki, zapach i odległość, jaką zachowują wobec innych zwierząt.

Uszy mówią bardzo dużo

To jeden z pierwszych elementów, na które warto zwrócić uwagę.

Koń może kierować uszy w stronę interesującego go dźwięku.

Może obracać je w różne strony, obserwując otoczenie.

Ich ułożenie może również towarzyszyć określonemu stanowi emocjonalnemu.

Ale warto zachować ostrożność.

Nie można oceniać nastroju konia wyłącznie po uszach.

Dobry obserwator patrzy na całe zwierzę.

Na oczy.

Głowę.

Szyję.

Napięcie ciała.

Nogi.

I przede wszystkim na to, co dzieje się w danym momencie.

Ogon też jest częścią rozmowy

Koński ogon służy oczywiście między innymi do odganiania owadów.

Ale jego ruch może być również elementem komunikacji.

Podobnie jak napięcie całego ciała.

Dlatego dwa konie stojące obok siebie mogą przekazywać sobie wiele informacji bez bezpośredniego kontaktu.

Czasami wystarczy jeden ruch.

Odległość ma znaczenie

To jedna z najciekawszych rzeczy, które można zaobserwować.

Konie nie muszą się dotykać, żeby ustalić między sobą pewne granice.

Jeden podchodzi.

Drugi robi krok w bok.

Pierwszy zatrzymuje się.

Rozmowa zakończona.

Nie ma awantury.

Nie ma gonitwy.

Po prostu obaj wiedzą, jaka odległość jest w danym momencie odpowiednia.

Oczywiście czasami pojawiają się bardziej zdecydowane reakcje, szczególnie gdy konie nie znają się dobrze albo bronią dostępu do jedzenia czy własnej przestrzeni.

Koń nie zawsze chce być blisko

To ważne również dla ludzi.

Czasami człowiek podchodzi do konia z najlepszymi zamiarami.

Chce go pogłaskać.

Koń jednak odsuwa się o krok.

To niekoniecznie oznacza, że jest nieufny albo „nie lubi ludzi”.

Być może po prostu w tej chwili potrzebuje więcej przestrzeni.

Konie również mają swoje granice.

I dobrze, kiedy człowiek potrafi je zauważyć.

W stadzie łatwiej czuć się bezpiecznie

Konie są zwierzętami społecznymi.

W naturalnych warunkach przebywanie w grupie daje im wiele korzyści.

Mogą wspólnie obserwować otoczenie, odpoczywać i reagować na potencjalne zagrożenia.

Jeżeli jeden koń zwróci uwagę na coś w oddali, pozostałe często również zaczynają obserwować ten sam kierunek.

Dla człowieka może wyglądać to trochę zabawnie.

Jeden koń patrzy.

Po chwili patrzą już wszystkie.

Jakby ktoś właśnie przekazał wiadomość przez całą stajnię.

Konie mają swoich towarzyszy

Nie wszystkie konie lubią się ze wszystkimi jednakowo.

Można zauważyć pary, które chętnie stoją blisko siebie.

Konie, które odpoczywają obok siebie.

Takie, które wzajemnie się drapią.

I takie, które zdecydowanie wolą zachować większy dystans.

To również część życia społecznego.

Nie każdy człowiek jest przecież naszym najlepszym przyjacielem.

Z końmi jest podobnie.

Wzajemne drapanie to coś więcej niż przyjemność

Jeżeli dwa konie stoją obok siebie i delikatnie ocierają się zębami o szyję lub kłąb drugiego, obserwujemy zachowanie nazywane wzajemnym czyszczeniem.

To zachowanie ma znaczenie społeczne.

Pomaga również w pielęgnacji miejsc, do których koń sam nie zawsze może dosięgnąć.

Ale przede wszystkim jest częścią relacji między zwierzętami.

Wystarczy czasem popatrzeć na konie na padoku.

Niektóre potrafią spędzać obok siebie naprawdę dużo czasu.

Dźwięki też są ważne

Konie nie są nieme.

Parskają.

Rżą.

Pryskają nozdrzami.

Wydają różne dźwięki zależnie od sytuacji.

Czasami koń odzywa się, kiedy słyszy znajome zwierzę.

Czasami reaguje na człowieka.

Innym razem dźwięk jest odpowiedzią na coś, co dzieje się w otoczeniu.

Z czasem osoby pracujące z końmi zaczynają rozpoznawać charakterystyczne zachowania konkretnych zwierząt.

Nie dlatego, że każdy dźwięk ma jedno dokładne tłumaczenie.

Dlatego, że znają kontekst.

Najciekawsze jest to, że konie obserwują siebie nawzajem

Człowiek często patrzy na jednego konia.

Konie patrzą na całą grupę.

Jeżeli jeden się poruszy, pozostałe mogą zwrócić uwagę.

Jeżeli jeden się spłoszy, inne również mogą zareagować.

Jeżeli jeden spokojnie wraca do odpoczynku, pozostałe często szybko podążają za nim.

To właśnie dlatego obserwacja zachowania całej grupy może powiedzieć bardzo dużo o tym, co dzieje się wokół.

Warto czasem po prostu popatrzeć

Nie trzeba być behawiorystą ani wieloletnim jeźdźcem.

Wystarczy usiąść przy padoku i przez kilka minut niczego nie robić.

Zobaczyć, który koń trzyma się bliżej innych.

Kto pierwszy reaguje na nowy dźwięk.

Które konie stoją obok siebie.

Kto odsuwa się, kiedy ktoś podchodzi.

I jak szybko reszta grupy reaguje na zachowanie jednego zwierzęcia.

Po pewnym czasie można zauważyć, że konie prowadzą między sobą nieustanną, cichą rozmowę.

A im dłużej się jej przyglądamy, tym bardziej zaczynamy rozumieć, że stajnia to nie tylko miejsce, w którym człowiek uczy konia.

To również miejsce, w którym człowiek sam może nauczyć się patrzeć.

Klub Jeździecki Wolica
Polityka prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.