
„Mam 35 lat. Czy nie jestem za stary na naukę jazdy konnej?”
„Zawsze marzyłam o koniach, ale dopiero teraz mam czas.”
„Wszyscy zaczynają jako dzieci. Ja chyba już nie mam szans.”
Jeśli choć jedna z tych myśli pojawiła się w Twojej głowie, nie jesteś wyjątkiem.
To jedne z najczęściej zadawanych pytań przez dorosłych, którzy myślą o rozpoczęciu swojej przygody z jeździectwem.
I mamy dobrą wiadomość.
Na naukę jazdy konnej naprawdę nie jest za późno.
Dorośli zaczynają częściej, niż myślisz
Wiele osób jest przekonanych, że szkółki jeździeckie pełne są wyłącznie dzieci i nastolatków.
Tymczasem coraz więcej dorosłych decyduje się spełnić marzenie, które odkładali przez lata.
Jedni wracają do pasji z młodości.
Inni po raz pierwszy przekraczają próg stajni po trzydziestce, czterdziestce, a nawet znacznie później.
I bardzo często okazuje się, że była to jedna z najlepszych decyzji, jakie podjęli.
Dorosły ma przewagę, której często nie dostrzega
Dzieci uczą się spontanicznie.
Dorośli uczą się świadomie.
Potrafią słuchać wskazówek, analizować własne błędy i cierpliwie pracować nad techniką.
Zwykle lepiej rozumieją, że rozwój wymaga czasu.
Nie oczekują, że po kilku lekcjach będą galopować przez łąki.
Doceniają każdy kolejny krok.
To ogromna zaleta.
A co ze strachem?
To chyba największa różnica między dziećmi a dorosłymi.
Dzieci często po prostu próbują.
Dorośli zaczynają od pytań.
„A jeśli spadnę?”
„Czy dam sobie radę?”
„Czy koń wyczuje, że się boję?”
To całkowicie naturalne.
Dobry instruktor doskonale wie, że początkujący dorosły potrzebuje nie tylko wiedzy, ale również poczucia bezpieczeństwa.
Dlatego pierwsze zajęcia przebiegają spokojnie i bez niepotrzebnej presji.
Nie musisz być w świetnej formie
Wiele osób odkłada pierwszą lekcję, bo uważa, że najpierw powinno poprawić kondycję.
Oczywiście sprawność fizyczna pomaga.
Nie jest jednak warunkiem rozpoczęcia nauki.
Instruktor dostosowuje tempo zajęć do możliwości uczestnika.
Z czasem poprawiają się równowaga, koordynacja, siła mięśni i ogólna sprawność.
To proces.
Nie wyścig.
Nie porównuj się z innymi
To jedna z najważniejszych rad.
Na ujeżdżalni możesz spotkać osoby, które jeżdżą od kilku miesięcy, kilku lat albo od dzieciństwa.
Nie oznacza to, że musisz je dogonić.
Jeździectwo nie polega na rywalizacji z innymi.
Polega na rozwijaniu własnych umiejętności i budowaniu relacji z koniem.
Każdy ma swoją drogę.
Największą przeszkodą bywa… odkładanie decyzji
Instruktorzy często słyszą podobne zdanie:
„Szkoda, że nie zacząłem pięć lat temu.”
Prawie nigdy nie słyszą:
„Szkoda, że spróbowałem.”
Marzenia mają to do siebie, że nie znikają tylko dlatego, że odkładamy je na później.
Często wracają po latach.
I bardzo często właśnie wtedy jest najlepszy moment, aby zrobić pierwszy krok.
Pierwsza lekcja nie zobowiązuje do niczego
Nie musisz od razu planować wieloletniej przygody z jeździectwem.
Nie musisz kupować własnego sprzętu.
Nie musisz wiedzieć, czy kiedyś wystartujesz w zawodach.
Wystarczy jedna lekcja.
Jedna wizyta w stajni.
Jedno spotkanie z koniem.
Dopiero wtedy możesz spokojnie zdecydować, czy ten świat jest dla Ciebie.
Nigdy nie jest za późno na nowe doświadczenia
Jazda konna daje wiele satysfakcji.
Pozwala aktywnie spędzać czas.
Uczy cierpliwości.
Pomaga oderwać się od codziennych obowiązków.
Ale dla wielu dorosłych ma jeszcze jedną wartość.
Jest spełnieniem marzenia, które czekało na odpowiedni moment.
Jeżeli od dawna myślisz o tym, żeby spróbować, być może nie potrzebujesz kolejnych argumentów.
Potrzebujesz tylko odwagi, żeby umówić się na pierwszą lekcję.
Bo w jeździectwie nie liczy się to, kiedy zaczynasz.
Liczy się to, że w końcu dajesz sobie szansę zacząć.