
Prawie każda osoba, która po raz pierwszy przychodzi do stajni, ma jakieś obawy.
Czasami są wypowiedziane głośno:
„Nigdy wcześniej nie siedziałem na koniu.”
„Trochę się boję.”
„Nie wiem, czy sobie poradzę.”
Czasami pozostają tylko w myślach.
To zupełnie normalne.
Pierwszy kontakt z koniem jest wyjątkowym doświadczeniem. Z jednej strony pojawia się zachwyt i ciekawość, z drugiej – respekt przed dużym, silnym zwierzęciem.
Instruktorzy pracujący z początkującymi jeźdźcami doskonale znają te emocje. Widzą je niemal każdego dnia.
I bardzo często po pierwszej lekcji słyszą jedno zdanie:
„Nie było się czego bać.”
„Nigdy wcześniej tego nie robiłem, więc pewnie sobie nie poradzę”
To jedna z najczęstszych obaw.
Wiele osób porównuje się do tych, którzy już jeżdżą. Widzą kogoś pewnie siedzącego w siodle i myślą:
„Ja nigdy tak nie będę umiał.”
Tymczasem każdy jeździec kiedyś zaczynał.
Każdy miał swoją pierwszą jazdę. Każdy pierwszy raz trzymał wodze, pierwszy raz próbował utrzymać równowagę i pierwszy raz musiał nauczyć się współpracy z koniem.
Nikt nie oczekuje od początkującej osoby gotowych umiejętności.
Pierwsza lekcja jest właśnie po to, żeby zacząć się uczyć.
„Koń jest taki duży… co jeśli się przestraszy?”
To bardzo naturalna reakcja.
Koń rzeczywiście jest dużym zwierzęciem. Jego obecność może robić ogromne wrażenie, szczególnie kiedy pierwszy raz stoi się obok niego.
Jednak konie, które pracują z początkującymi jeźdźcami, są odpowiednio przygotowane do swojej roli.
Dobry koń szkoleniowy nie pojawia się przypadkiem. To efekt pracy, doświadczenia i odpowiedniego przygotowania.
Warto jednak pamiętać, że koń nie jest maszyną. To żywe stworzenie, które ma swoje emocje, charakter i potrzeby.
Dlatego nauka jazdy konnej zawsze powinna opierać się na szacunku i wzajemnym zrozumieniu.
„A jeśli spadnę?”
To prawdopodobnie jedna z najczęściej pojawiających się obaw.
Początkujący często wyobrażają sobie najgorszy scenariusz jeszcze przed pierwszą jazdą.
W praktyce pierwsze zajęcia wyglądają zupełnie inaczej niż wiele osób sobie wyobraża.
Instruktor dobiera ćwiczenia do poziomu jeźdźca, tłumaczy podstawy bezpieczeństwa i pomaga stopniowo oswoić się z ruchem konia.
Nie zaczyna się od trudnych elementów.
Najpierw buduje się pewność siebie.
Tak samo jak nauka jazdy samochodem nie zaczyna się od wyścigu, tak nauka jazdy konnej zaczyna się od podstaw.
„Koń wyczuje, że się boję”
Tak, konie rzeczywiście potrafią zauważyć emocje człowieka.
Ale to nie oznacza, że strach dyskwalifikuje kogoś jako jeźdźca.
Wręcz przeciwnie.
Świadomość własnych emocji jest bardzo ważną częścią nauki.
Dobry instruktor nie oczekuje, że początkujący człowiek będzie całkowicie pozbawiony stresu. Pomaga mu przejść przez ten stres krok po kroku.
Bardzo często największa satysfakcja pojawia się właśnie wtedy, kiedy ktoś zrobi coś, czego wcześniej się obawiał.
„Będę wyglądać śmiesznie”
To obawa, o której wiele osób mówi dopiero po czasie.
Zwłaszcza dorośli początkujący często myślą:
„Wszyscy będą patrzeć.”
„Będę najgorszy.”
„Nie będę wiedzieć, co zrobić.”
W rzeczywistości większość osób w stajni doskonale pamięta swój pierwszy dzień.
Każdy kiedyś zaczynał.
A osoby, które jeżdżą dłużej, zazwyczaj bardzo dobrze rozumieją emocje początkujących.
W jeździectwie nie chodzi o to, kto zaczyna najlepiej.
Chodzi o to, kto chce się rozwijać.
„A jeśli jestem za stary?”
To pytanie szczególnie często pojawia się u dorosłych.
Wiele osób mówi:
„Trzeba było zacząć jako dziecko.”
Ale jazda konna nie ma określonego wieku startowego.
Dorosły początkujący często wnosi coś bardzo wartościowego – większą świadomość, cierpliwość i umiejętność słuchania.
Nie każdy musi trenować sportowo.
Dla wielu osób jazda konna jest sposobem na odpoczynek, ruch i kontakt ze zwierzęciem.
Instruktor widzi więcej niż pierwsze emocje
Osoba rozpoczynająca naukę często widzi tylko swoje obawy.
Instruktor widzi coś więcej.
Widzi człowieka, który właśnie zrobił pierwszy krok.
Widzi moment, kiedy ktoś po raz pierwszy samodzielnie prowadzi konia.
Widzi uśmiech po pierwszej udanej jeździe.
Widzi osoby, które przyszły z dużą niepewnością, a po kilku miesiącach czują się w stajni jak u siebie.
Największą przeszkodą często nie jest koń, tylko pierwszy krok
Strach przed rozpoczęciem jazdy konnej jest czymś naturalnym.
Nie trzeba go ukrywać ani udawać, że go nie ma.
Wystarczy znaleźć miejsce, w którym początkujący człowiek zostanie dobrze poprowadzony.
Bo najważniejsza lekcja często zaczyna się jeszcze przed wejściem w siodło.
To lekcja zaufania – do konia, instruktora i przede wszystkim do siebie.